Mediolan w jeden dzień lub kilka godzin

Mediolan w jeden dzień lub kilka godzin

Drugie podejście do zwiedzania Mediolanu zakończyło się sukcesem! Za pierwszym razem poprzestaliśmy na Bergamo. Tym razem, podczas podobnego czasowo wyjazdu, odwiedziliśmy trzy miasta. Na zwiedzanie Mediolanu poświęciliśmy tylko jeden dzień, ale jest to jak najbardziej optymalny czas. Nie będzie to na pewno przełomowy przewodnik, ale jednak garść wskazówek w jednym miejscu. A więc od początku.

Wylądowaliśmy około 8.20 na lotnisku Bergamo-Orio al Serio, w czwartek rozpoczynający (przynajmniej dla nas) ostatni weekend listopada. Ze względu na szacunek do dni urlopowych staramy się ostatnio tak planować wyjazdy by były przynajmniej około weekendowe. Ten rozpoczynał się we czwartek rano i kończył w niedzielę, niestety też (bardzo) rano. Ze względu na start z centrum Warszawy i tanie bilety wybraliśmy lot Wizz Airem, oczywiście tylko z bagażem podręcznym (możecie też rozważyć lot powrotny Ryanairem – lądujecie w Modlinie, ale zyskujecie cały dzień). Dzięki członkostwu w Wizz Discount Club (o tym kiedyś) całkowita cena biletów dla dwóch osób wyniosła 186 zł. Bilety kupiliśmy z około miesięcznym wyprzedzeniem, dosyć spontanicznie. Nie jest to najniższa ze standardowych cen Wizz Aira, ale mocno do niej zbliżona (najtańsze ceny za odcinek zaczynają się od 39 zł).

Lotnisko w Bergamo jest portem przesiadkowym, oddalonym o około 50 km od Mediolanu, a obsługiwanym głównie przez tanie linie lotnicze. Nie jest najprzyjemniejszym z lotnisk jakie widzieliśmy, dlatego zaraz po lądowaniu polecamy udać się do informacji turystycznej (wychodząc bezpośrednio z hali przylotów należy kierować się w prawo, punkt jest na samym końcu). W informacji możemy zaopatrzyć się w bezpłatne mapy i przewodniki po Bergamo i Mediolanie. W drugim kroku proponujemy opuścić lotnisko w kierunku Bergamo lub Mediolanu. Nasz przewodnik po Bergamo przeczytacie tutaj, w tym wpisie skupimy się już tylko na Mediolanie.

Dojazd z lotniska do centrum Mediolanu jest bajecznie prosty i tani. Po wyjściu z hali przylotów kierujemy się do pierwszego lepszego autobusu z napisem Milano, nie da się ich nie zauważyć. Warto ewentualnie sprawdzić, który odjeżdża najwcześniej. Cena wszystkich jest natomiast taka sama – €5 za bilet w jedną stronę i €9 z bilet powrotny. W zależności od natężenia ruchu dojazd trwa 45-60 minut, a wysiadamy na dworcu kolejowym Milano Centrale. Dworzec trzeba przyznać jest bardzo okazały, warto też zapamiętać tę lokalizację bo najprawdopodobniej kolejny odcinek Waszej podróży zacznie się właśnie w tym miejscu. Z dworca można w łatwy sposób wrócić do Bergamo lub udać się pociągiem w dowolne miejsce we Włoszech. Np. w kierunku niedalekiej Varenny nad jeziorem Como (nasz przewodnik z Varenny znajdziecie tutaj), albo Brescii czy Werony, albo też Rzymu lub jeszcze dalej jeśli ktoś lubi pociągi.

Mediolan w jeden dzień

Zgodnie z naszym planem postanowiliśmy jeden dzień poświęcić na spokojne (i leniwe) zwiedzanie Mediolanu. Tras zwiedzania może być wiele, aczkolwiek rzeczywiście Mediolan nie należy do miast, które można zwiedzać tygodniami. Postawiliśmy na skrótowe minimum, raczej po to żeby poczuć klimat miasta. Niezależnie jednak od planu zwiedzania, zazwyczaj opłaca się kupić bilet krótkookresowy. W naszym przypadku był to bilet pozwalający na jazdę przez 24h od momentu skasowania, kupiony w automacie na stacji metra o tej samej nazwie co dworzec kolejowy, w cenie €4,50.

Naszym pierwszym celem był spacer ulicą Via Monte Napoleone w kierunku Katedry czyli Duomo. Do obu tych miejsc można dojechać linią metra M3, wysiadając na stacjach o tych właśnie nazwach. My, zgodnie z planem, wysiedliśmy na tej pierwszej i po chwili potrzebnej na zrozumienie topografii miasta (od dłuższego czasu pomaga nam w tym darmowa i działająca offline aplikacja Maps.me) trafiliśmy na ulicę, słynącą z drogich sklepów modnych marek.

Jak widać na załączonych obrazkach ulica została już świątecznie przystrojona, a po zmroku włączona została iluminacja. Nie wszędzie jednak tak było, a szkoda bo oświetlone miasto bardzo zyskuje. Być może byliśmy odrobinę za wcześnie. Adwent zaczynał się dopiero w niedzielę i pewnie wtedy wszystkie iluminacje pracowały już pełną parą. Nie przeszkodziło to nam jednak, co również widać na zdjęciach, spojrzeć na najbrzydsze buty świata i torebki utrzymane w podobnym guście oraz zobaczyć przez szybę wiele innych równie atrakcyjnych towarów, których ceny były przynajmniej czterocyfrowe, a które nie znalazły się już w tej relacji. Jak np. spinki do mankietów z Cartiera za jedyne €3700.

Po przejściu kolejnych kilku metrów znaleźliśmy się już w pobliżu najpopularniejszego turystycznego punktu w Mediolanie czyli Katedry. Il Duomo di Milano to wielka gotycka budowla wykonana z marmuru. Jej budowa rozpoczęła się w XIV wieku i właściwie trwa do dzisiaj. Warto obejść budynek dookoła żeby poczuć jego ogrom. Możliwe jest również zwiedzenie wnętrza Katedry, od niedawna obowiązuje jednak opłata w wysokości €2. Latem warto pamiętać żeby nie przesadzić z plażowym strojem bo odkryte kolana i ramiona dyskwalifikują turystów. Ciekawsza wydaje się jednak możliwość wejścia lub wjazdu na dach budynku, co wiąże się z opłatą w wysokości odpowiednio €7 i bodajże €14. Zazwyczaj nie skupiamy się na zwiedzaniu kościołów, tak też stało się i tym razem. Tym bardziej, że średni czas wizyty trwa około 2h – zdecydowanie nie mogliśmy tyle poświęcić. Na placu katedralnym znajduje się także Galleria Vittorio Emanuele II – jedna z najbardziej znanych galerii handlowych, na jej terenie znajduje się ułożony z mozaiki byk, na którego genitaliach turyści wykonują magiczne obroty wokół własnej osi (więcej o tym na innych blogach). My natomiast po szybkiej kawie udaliśmy się w kierunku Castello Sforzesco.

W okolice Zamku Sforzów dotarliśmy stosunkowo szybko, naszła nas jednak refleksja, że spokojnie można po mieście przemieszczać się wypożyczonym rowerem. Polecamy wypróbować ten sposób, szczególnie jeśli będzie już ciepło. Naszła nas także druga myśl, że warto zrealizować wizytę w dzielnicy Navigli za dnia, spod zamku ruszyliśmy więc metrem do stacji Porta Genova.

Navigli to taka tamtejsza Wenecja. Dzielnica oparta jest na sieci kanałów, które pierwotnie pełniły funkcje praktyczne, m.in. stanowiły drogę transportu dla marmuru niezbędnego do budowy Dumo. Obecnie cztery z kanałów są osuszone, a piąty – Naviglio Grande – służy jako piękne okoliczności przyrody dla pobliskich kawiarni i restauracji. Wizyta w dzielnicy Navigli w dzień ma swoje plusy i minusy. W dzień można robić zdjęcia bez statywu, ale dzielnica żyje raczej w nocy. My dodatkowo trafiliśmy w porę sjesty więc było dość pusto. Wieczorem i w nocy dzielnica ożywa, warto wybrać się tam na drinka lub kolację lub na aperitivo (kupujemy drinka i częstujemy się przekąskami do woli). Początkowo mieliśmy taki plan, ale ostatecznie zrealizujemy go innym razem …lub w innym mieście.

Następnie wróciliśmy w okolice Castello Sforzesco czyli zbudowanego na planie kwadratu ceglanego zamku. Bezpłatnie możemy wejść na jego dziedziniec. W samym zamku mieszczą się muzea, np. sztuki antycznej czy też instrumentów muzycznych. Wstęp do nich kosztuje €8, bezpłatnie możemy je zwiedzać we wtorki od 14.00 oraz od środy do niedzieli na godzinę przed zamknięciem. Za zamkiem roztacza się największy w mieście park Sempione, jesienią i zimą nie wygląda okazale, ale wiosną i latem musi być bardzo przyjemnie. Na krańcu parku znajduje się łuk triumfalny – Arco della Pace. W parku znajduje się także Acquario Civico czyli po prostu miejskie akwarium. Standardowo wstęp jest płatny i kosztuje €5, ale możemy tam wejść za darmo we wtorki po 14.00, każdego dnia na godzinę przed zamknięciem czyli od 16.30 albo w pierwszą niedzielę miesiąca. Tak też zrobiliśmy.

Po wyjściu z akwarium zdecydowaliśmy zakończyć akcję pod hasłem Mediolan w jeden dzień, a tym samym rozpocząć poszukiwanie sklepu, a najchętniej supermarketu. Z doświadczenia wiemy, że nie zawsze łatwo takie znaleźć w centrach miast. Już wcześniej odnotowaliśmy, że w Mediolanie obecna jest sieć Penny Market, jeden ze sklepów znajduje się w okolicy Milano Centrale, trafiliśmy bez problemu. Po zrobieniu zakupów, tym razem tramwajem, ale odjeżdżającym właśnie z dworca głównego, udaliśmy się w kierunku naszego noclegu, którym był pokój wynajęty przez serwis Airbnb. W tym przypadku koszt wyniósł około 160zł, nie była to najniższa cena, ale zależało nam na noclegu jak najbliżej centrum. Zazwyczaj oscylujemy jednak wokół kwoty €20 za noc. Pokój w Mediolanie był bardzo duży i całkiem przytulny, łazienka mniej, ale generalnie polecamy ten sposób organizowania noclegów, oczywiście przy zachowaniu pewnej ostrożności. Jeśli zdecydujecie się zarezerwować pokój poprzez Airbnb i będzie to Wasza pierwsza styczność z serwisem, zachęcamy do skorzystania z linka referencyjnego oraz do przeczytania naszego poradnika Airbnb. Korzystając z linka referencyjnego nowy użytkownik otrzymuje 100 zł do wykorzystania na pierwszą rezerwację w serwisie. Oczywiście możecie też postawić na hotel, robiąc rezerwację np. na Booking.com. Zawsze też polecamy się jeśli macie jakieś pytania dotyczące organizacji noclegów w danym miejscu.

PS. Nie wszystko w Mediolanie w jeden dzień zwiedzić się udało, mając więcej czasu można odwiedzić słynny Teatro alla Scala (z zewnątrz budynek jest zupełnie pospolity), artystyczną dzielnicę Brera i stadion San Siro. W Mediolanie znajduje się także „Ostatnia wieczerza” Leonarda da Vinci, ale trzeba pamiętać, że biletów nie dostaniemy z dnia na dzień. My natomiast następnego dnia ruszyliśmy z Milano Centrale pociągiem do Varenny. Chętnie dowiemy się co jeszcze polecacie zobaczyć w Mediolanie – czekamy na Wasze komentarze!

A poniżej dalsza część naszego wyjazdu:
–> Zwiedzanie i atrakcje Varenny nad jeziorem Como
–> Przewodnik po Bergamo

Podobał Ci się nasz wpis? Przejdź do strony głównej Lecebochce.pl i zobacz wszystkie najnowsze relacje. Polub nasz profil na Facebooku, TwitterzeInstagramie żeby zawsze być na bieżąco! Zobacz też wszystkie nasze podróże!

17 thoughts on “Mediolan w jeden dzień lub kilka godzin

  1. Dużo udało Wam sie zobaczyć jak na jeden dzień 🙂 jak będziecie następnym razem to polecam jeszcze cmentarz monumentale. A stadion San siro to typowo dla fanów piłki nożnej (a szczególnie ligi włoskiej ;p), chociaż muszę przyznać ze szatnie ac Milan są bardzo ładne, nawet mi sie podobały.

    I zdecydowani warto wejść na dach katedry na placu Duomo – widok jest przepiękny!

    1. Dzięki za wskazówki! Cmentarz rzeczywiście wydaje się ciekawym miejscem (jeśli można tak powiedzieć o cmentarzu). A jeśli chodzi stadiony to mamy już za sobą Camp Nou i to chyba nam wystarczy:))

  2. Mam pytanie odnośnie aplikacji mapa.me. Działa offline czyli bez internetu – jak spisuje się w praktyce. Oczywiście wcześniej należy wgrać sobie na telefon daną mapę. Dobrze znam Mediolan, ciekawe i treści go przedstawiliscie. Pozdrawiam!

    1. Aplikację Maps.me możemy śmiało polecić. Podróżujemy z nią od 2 lat i jeszcze nas nie zawiodła. Dobrze lokalizuje, ma nie tylko czytelne mapy z zaznaczonymi przez użytkowników punktami, ale też wyznaczanie tras pieszych i samochodowych. I tak jak piszesz wystarczy ją zainstalować, a przed wyjazdem ściągnąć odpowiednią mapę.

  3. Właśnie wróciłam z uroczego i „smacznego” Bergamo. Zainspirowana Waszymi cennymi wskazówkami podziwiałam Varennę, Lecco i Mediolan.
    Bardzo dziękuję i życzę kolejnych udanych podróży.

    1. To my dziękujemy i cieszymy się, że mogliśmy być pomocni:) Zapraszamy do lektury innych wpisów, może uda nam się jeszcze coś ciekawego podpowiedzieć!

  4. Fajny trip:) ja w Mediolanie spędziłem jeden dzień we wrześniu, szybka obiegówka bo byłem w drodze na wybrzeże, ale miałem parę godzin do pociągu więc czemu nie 😉 w ten weekend znów będę w Mediolanie, planuje tam spędzić cała sobotę, co polecacie na drugie podejście? Myślałem o muzeum nauki i techniki – ds Vinci, fragmenty księżyca itp… San Siro już było, tor Monza i Como za daleko, porto genova z waszego opisu lipa, tym bardziej że byłem w Wenecji.. Jakieś sugestie?

    1. Tak naprawdę absolutnie obowiązkowe w Mediolanie jest chyba tylko wejście na dach Duomo. Poza tym z nieopisanych wyżej, a ważnych miejsc jest jeszcze La Scala i Cmentarz Monumentale, ale oba miejsca są dość niszowe. Jeśli w Mediolanie już byłeś to polecalibyśmy jednak wyjazd – do Bergamo (chociaż pewnie już byłeś), Varenny (chociaż fakt, że kawałek drogi), a może Brescii?

  5. Wszytko z w.w już było, do Bergamo latalem na szkolenia parę lat temu, piękne na pewno tam wrócę, ale tym razem mam za mało czasu na dojazdy. Będę od rana, spróbuję Ostatnia Wieczerze zaliczyć, może ktoś mnie przemyci bez rezerwacji 😉 i potem w drogę.. Ale chyba jednak muzea będą i jakiś dobry obiad, o 18 już będę miał powrót.

  6. Wpis ciekawy i przydatny dla osób, które do Mediolanu wybierają się na krótki czas. Na pewno warto zobaczyć wszystko co zostało wymienione we wpisie. Nie zgodzę się tylko ze stwierdzeniem, że Mediolan nie należy do miast, które zwiedza się tygodniami. Mieszkałam tam przez pół roku i dopiero po dłuższym czasie poznałam mniej komercyjną część miasta, a w każdym tygodniu odkrywałam nowe miejsca, które mnie zachwycały. Niestety nie jest to w żadnym przewodniku opisane, a dopiero miejscowi znajomi wskazywali co warto zobaczyć. Mediolan ma bogatą historię, którą warto poznać jeżeli wybieramy się do miasta na dłużej 🙂

    P.S. Bardzo podoba mi się, że w swoich artykułach wskazujecie praktyczne wskazówki np. gdzie i kiedy można wejść za darmo 🙂 Jest to ważne, gdyż z reguły muzea i wystawy we Włoszech są dosyć drogie.

    1. Pół roku to zupełnie inna sprawa:) My mieliśmy tylko jeden dzień, żeby do Mediolanu się przekonać i po prostu w naszym prywatnym rankingu o wiele wyżej jest np. Rzym i Barcelona:) Ale może też nasz odbiór był spowodowany porą roku, kiedyś wybierzemy się latem żeby zweryfikować swoje wrażenia:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *