Strona główna
Poradnik
Kolory zła: czerń – gdzie kręcono film?

Kolory zła: czerń – gdzie kręcono film?

Mroczne, zamglone wybrzeże o zmierzchu z samotnym drewnianym pachołkiem na pierwszym planie, budujące tajemniczy nastrój filmu.

Miasteczko Trulocz z filmu „Kolory zła: Czerń” nie istnieje naprawdę – filmowy kryminał Netfliksa kręcono głównie w historycznym mieście Gniew na Kociewiu, a nie na Kaszubach. Twórcy wykorzystali realne ulice, zamek i Urząd Miasta w Gniewie, by stworzyć klimat fikcyjnej kaszubskiej miejscowości. Jeśli więc chcesz „odwiedzić” Trulocz, w 2026 roku musisz wpisać w nawigację właśnie Gniew. Sprawdź, gdzie dokładnie stanęły kamery, skąd wzięła się nazwa miasta i jak książkowe Kartuzy zmieniły się w filmową Czerni.

Czy Trulocz z filmu „Kolory zła: Czerń” istnieje naprawdę?

Widzowie, którzy włączają „Kolory zła: Czerń” na Netfliksie, bardzo szybko zadają jedno pytanie: czy kaszubskie miasteczko z ekranu można znaleźć na mapie Polski. W filmie prokurator Leopold Bilski trafia do małej miejscowości z poniemiecką zabudową, otoczoną jeziorami i lasami, gdzie lokalna społeczność skrywa wiele tajemnic. Ten klimat wygląda na bardzo autentyczny, ale nazwa miejsca od razu zdradza, że coś tu jest inne.

Trulocz to w pełni fikcyjne miasto, stworzone na potrzeby fabuły. W rzeczywistości taki punkt nie widnieje w rejestrach miejscowości, a miłośnicy kryminałów nie znajdą tablicy z nazwą przy żadnej drodze. Nie ma tu jednak przypadku – nazwa ma mocne powiązanie z językiem i kulturą regionu, który inspirował autorkę literackiego pierwowzoru i filmowców.

W języku kaszubskim „trulocz” oznacza żurawia, ptaka mocno wpisanego w krajobraz północnej Polski. To ważny trop dla czytelników, bo w książkowej wersji Czarni tak właśnie nazywa się restauracja Elżbiety Pakosz. W ekranizacji nazwa wyrasta już do rangi całego miasta, co stanowi wyraźne mrugnięcie do fanów prozy Małgorzaty Oliwii Sobczak.

Fikcyjny Trulocz z filmu „Kolory zła: Czerń” nie istnieje w terenie – jego nazwa wywodzi się z kaszubskiego słowa „trulocz”, czyli żuraw, a wizualnym „zamiennikiem” stał się realny Gniew na Kociewiu.

Dlaczego akcja książki dzieje się w Kartuzach, a film w Truloczu?

W powieści „Czerń”, która należy do cyklu „Kolory zła” autorstwa Małgorzaty Oliwii Sobczak, historia prowadzi czytelnika do Kartuz. To realne miasto, stolica Kaszub, znane z malowniczo położonych jezior, zabytkowej kolegiaty i silnej tożsamości regionalnej. W literackiej wersji prokurator Bilski po sprawie Skalpela opuszcza Sopot i właśnie tam obejmuje nowe stanowisko.

Film wybiera inną drogę – zamiast Kartuz pojawia się Trulocz. Ten zabieg ma kilka warstw. Pierwsza to swoboda twórcza: fikcyjne miasto daje scenarzyście i reżyserowi Adrianowi Pankowi większy margines przy konstruowaniu mrocznych wątków, lokalnych zmów milczenia i brutalnych zbrodni. Druga warstwa jest wizerunkowa. Gdy w fabule pojawia się zaginięcie dziecka, wieloletnie sekrety i brudne sprawy mieszkańców, osadzenie wszystkiego w jednym konkretnym, istniejącym mieście mogłoby zostać źle odebrane przez jego realnych mieszkańców.

Twórcy rozwiązali to w prosty sposób: zachowali kaszubskie inspiracje, klimat małej wspólnoty i motyw lokalnej tożsamości, ale „przenieśli” je do miasta, które istnieje tylko w filmowym świecie. Książkowe Kartuzy stały się więc punktem odniesienia, a Trulocz – ich gęstą, kryminalną wariacją, bez ryzyka dla wizerunku konkretnej miejscowości.

Gdzie kręcono „Kolory zła: Czerń” – jak Gniew zamienił się w Trulocz?

Skoro Trulocz nie istnieje, naturalne staje się pytanie: które prawdziwe miasto „zagrało” kaszubską miejscowość na ekranie. Podstawowa informacja brzmi jasno – „Kolory zła: Czerń” kręcono w Gniewie, mieście położonym w regionie Kociewia, a nie na Kaszubach. To wybór zaskakujący dla osób, które spodziewały się Kartuz lub innej miejscowości kaszubskiej, ale bardzo logiczny z perspektywy filmowej scenografii.

Gniew to historyczne miasto z potężnym gotyckim zamkiem, zwartą starówką i charakterystyczną, ceglaną zabudową. Ten zestaw pozwolił ekipie stworzyć wiarygodną przestrzeń małego miasteczka, w którym równolegle istnieją urokliwe kadry i ciężki, kryminalny klimat. Według relacji władz miasta to przypadek – a właściwie „miłość od pierwszego wejrzenia” – sprawił, że właśnie tu powstała Czerni. Ekipa przejeżdżała przez miejscowość, zobaczyła jej architekturę, atmosferę Placu Grunwaldzkiego i zamku, po czym zdecydowała: Trulocz powstanie w Gniewie.

Jakie miejsca w Gniewie widać w filmie?

Na ekranie pojawia się wiele lokalizacji dobrze znanych mieszkańcom. Najważniejsze ulice i place, które stworzyły szkielet filmowego miasta, to:

  • ulica Gostomskiego,
  • ulica Spichrzowa,
  • ulica Kursikowskiego,
  • ulica Kościelna,
  • ulica Wąska,
  • ulica Zamkowa,
  • Plac Grunwaldzki,
  • ulice Wiślana i Partyzantów.

Do tego dochodzi Urząd Miasta i Gminy Gniew, który wykorzystano we wnętrzach jako tło dla scen rozgrywających się w instytucjach publicznych. Część widzów, oglądając film w 2026 roku, dopiero po napisach dowiaduje się, że „kaszubskie” miasto wcale nie leży na Kaszubach – właśnie przez tak naturalne wykorzystanie przestrzeni Gniewu.

Zamek w Gniewie i słynna scena dożynek

Jednym z najbardziej pamiętnych fragmentów filmu jest rozbudowana scena dożynek. Zrealizowano ją na terenie zamku w Gniewie – ogromnej, ceglanej twierdzy, która od lat przyciąga turystów i organizatorów wydarzeń historycznych. Na potrzeby „Czerni” warownia stała się sercem lokalnego święta, pełnego ludzi, gwaru i muzyki, co świetnie kontrastuje z mrocznym podtekstem śledztwa Bilskiego.

Do tej sekwencji zaangażowano dziesiątki statystów z okolicy, którzy wcielili się w mieszkańców bawiących się podczas dożynek. Trzeba było odtwarzać ujęcia wiele razy – zmieniać ubrania, zakładać i zdejmować kurtki, bo w scenariuszu akcja dzieje się pod koniec lata, a zdjęcia przypadły na chłodniejszy okres. W napisach końcowych gmina Gniew, zamek i lokalna społeczność otrzymały osobne podziękowania, a nad planem czuwała OSP Gniew, odpowiadając m.in. za zabezpieczenie wodne.

Plan zdjęciowy „Kolorów zła: Czerń” rozlał się po całym Gniewie – od ulic Gostomskiego i Spichrzowej, przez Plac Grunwaldzki, po wnętrza Urzędu Miasta i monumentalny zamek, gdzie nagrano scenę dożynek.

Jak połączono Kaszuby, Kociewie i literacki pierwowzór?

Film, choć osadzony fabularnie w kaszubskim miasteczku, czerpie wizualnie z zupełnie innego regionu. Z jednej strony mamy kaszubskie inspiracje – język, nazwy, motyw lokalnych legend i specyficzną mentalność hermetycznej społeczności. Z drugiej, filmowcy pokazują realne miasto w regionie Kociewia, które ma własną historię i tożsamość. Taki zabieg łączy trzy poziomy: literackie Kartuzy, fikcyjny Trulocz oraz fizyczny Gniew.

Cykl książek „Kolory zła” zawsze mocno osadzał się w konkretnych polskich miastach. „Czerwień” wiązała się z Trójmiastem i Sopotem, „Czerń” przenosi bohatera w głąb Kaszub, a najnowszy tom „Fiolet”, zapowiedziany na 17 czerwca 2026 roku, ponownie rozwija historię prokuratorów Leopolda Bilskiego i Anny Górskiej. Ekranizacja umiejętnie ten schemat rozwija, korzystając z przestrzeni, która wizualnie pasuje do mrocznego tonu, nawet jeśli formalnie leży poza Kaszubami.

Reżyser i scenarzysta Adrian Panek wykorzystuje zabytkowe centrum Gniewu, by stworzyć iluzję zamkniętego, nieufnego miasteczka, gdzie każdy zna każdego, ale nikt nie mówi wszystkiego. Dzięki temu w kadrze współistnieją: lokalne dziedzictwo, kaszubskie odniesienia językowe i rzeczywista tkanka urbanistyczna Kociewia. To połączenie działa szczególnie mocno, kiedy śledztwo Bilskiego zahacza o dawne zbrodnie i rodzinne sekrety.

Jaką rolę odgrywa Netfliksowa adaptacja w promocji regionu?

Premiera „Kolory zła: Czerń” na Netflix 10 czerwca 2026 roku wyraźnie wpłynęła na rozpoznawalność Gniewu. Film przez pewien czas okupował pierwsze miejsce wśród najchętniej oglądanych tytułów w Polsce, a w globalnym rankingu platformy trafił do TOP 10 aż w 87 krajach. W kilku państwach – m.in. w Polsce, Argentynie i Urugwaju – znalazł się nawet na samym szczycie listy oglądalności.

Dla miasta oznacza to coś więcej niż tylko wzmiankę w napisach końcowych. Ujęcia Placu Grunwaldzkiego, miejskich ulic i gotyckiego zamku trafiły do milionów widzów na całym świecie. Gniew już wcześniej pojawiał się w dużych produkcjach, ale udział w głośnej adaptacji serii kryminałów w 2026 roku mocno wzmocnił jego filmowy wizerunek. Lokalne władze – co widać w oficjalnych komunikatach – traktują to jako realną szansę na budowanie marki miasta i przyciąganie turystów zainteresowanych „podążaniem śladem Bilskiego”.

O czym opowiada film „Kolory zła: Czerń” i kto w nim gra?

Na tle gniewskich ulic i zamkowych murów toczy się historia śledztwa, które potrafi wciągnąć zarówno fanów kryminałów, jak i widzów szukających mocnego thrillera. Prokurator Leopold Bilski, po wydarzeniach z „Czerwieni”, zostaje przeniesiony z Sopotu do małego kaszubskiego miasteczka – w jego oczach to zawodowy krok w tył, a nawet kara. Szybko okazuje się jednak, że „prowincja” kryje w sobie o wiele więcej mroku niż wielkie miasto.

Nowa sprawa dotyczy zaginięcia dziecka – synka pisarki Julii Sarman, która po latach wraca do rodzinnych stron. Śledztwo prowadzi Bilskiego przez plątaninę lokalnych legend, znaków i psychologicznych gier, a na jaw wychodzą niewygodne historie sprzed lat, uznane wcześniej za zamknięte. Na pierwszym planie pojawia się pytanie: ile zła da się ukryć w mieście, które z zewnątrz wygląda niemal sielsko.

Kto tworzy obsadę „Kolorów zła: Czerń”?

W filmie powraca znany widzom z „Czerwieni” Jakub Gierszał, ponownie wcielając się w prokuratora Leopolda Bilskiego. To jego spojrzeniem oglądamy Trulocz i jego mieszkańców, to on próbuje rozbić mur milczenia i rozprawić się z traumami – swoimi oraz lokalnej społeczności. Obok niego pojawia się rozbudowana galeria postaci, które współtworzą gęsty klimat opowieści.

Ważną rolę odgrywa też książkowe i filmowe tło, które stale się rozrasta. Seria „Kolory zła” nie kończy się na „Czerwieni” i „Czerni” – premiera powieści „Fiolet” 17 czerwca 2026 roku pokazuje, że historia Bilskiego i Górskiej wciąż ma kolejne rozdziały. Czy doczekają się następnych ekranizacji, w innych polskich miastach, z nowymi fikcyjnymi nazwami? Na to trzeba będzie jeszcze poczekać, a na razie to Gniew i Trulocz łączą się najmocniej z filmowym obliczem serii.

Film „Kolory zła: Czerń” łączy trzy poziomy: fikcyjne miasteczko Trulocz, realny Gniew na Kociewiu oraz książkowe Kartuzy – dzięki temu Netfliksowa adaptacja zachowuje kaszubski klimat, a jednocześnie staje się wizytówką konkretnego miasta.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Czy Trulocz z filmu „Kolory zła: Czerń” istnieje w rzeczywistości?

Nie — Trulocz to wymyślone miasto stworzone na potrzeby fabuły i nie figuruje w rejestrach miejscowości.

Skąd pochodzi nazwa Trulocz i co oznacza?

Nazwa wywodzi się z kaszubskiego słowa „trulocz”, które oznacza żurawia, ptaka charakterystycznego dla północnej Polski.

Gdzie tak naprawdę kręcono sceny przedstawione jako Trulocz?

Zdjęcia realizowano głównie w Gniewie na Kociewiu, gdzie wykorzystano starówkę, zamek i inne miejskie lokalizacje.

Dlaczego film przeniósł akcję z Kartuz do fikcyjnego Trulocza?

Twórcy chcieli mieć większą swobodę fabularną i uniknąć negatywnego wpływu na wizerunek prawdziwego miasta, zachowując jednocześnie kaszubski klimat.

Jakie miejsca w Gniewie pojawiają się w filmie?

W filmie widoczne są m.in. ulice Gostomskiego, Spichrzowa, Kursikowskiego, Plac Grunwaldzki, zamek oraz wnętrza Urzędu Miasta.

Gdzie nakręcono scenę dożynek i kto w niej uczestniczył?

Sekwencję zorganizowano na terenie zamku w Gniewie, z udziałem dziesiątek statystów z okolicy i wsparciem miejscowej OSP.

Czy udział filmu na Netflixie wpłynął na rozpoznawalność Gniewu?

Tak — premiera zwiększyła rozgłos miasta, a ujęcia zabytków trafiły do milionów widzów, co miejscowe władze traktują jako szansę promocyjną.

Redakcja lecebochce.pl

Lecebochce to blog dla wszystkich, którzy lubią podróżować. Podpowiadamy, dokąd pojechać na wakacje, jak przygotować się do lotu i co warto wiedzieć o lotniskach. Opisujemy lokalne przepisy i zwyczaje, kuchnię w podróży i najlepsze pamiątki. Odpowiadamy też na praktyczne pytania o dokumenty, bagaż i bezpieczeństwo, żeby wyjazd przebiegł bez niespodzianek.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?