Serial „Ołowiane dzieci” kręcono głównie na Śląsku – w Katowicach, Rudzie Śląskiej, Świętochłowicach, Zabrzu, Gliwicach, Bytomiu oraz częściowo w Warszawie. Ekranowe Szopienice i osiedle Targowisko to filmowa mozaika złożona z takich miejsc jak Elektrociepłownia Zabrze, Kolonia Alfreda czy familoki w Lipinach, które „grają” nieistniejące już dziś fragmenty przemysłowej dzielnicy.
Gdzie kręcono „Ołowiane dzieci”?
Plan zdjęciowy miniserialu rozłożono na kilka miast Górnego Śląska i Warszawę, żeby odtworzyć realia połowy lat 70. Najważniejsze ujęcia powstały w Katowicach, Rudzie Śląskiej, Świętochłowicach, Zabrzu, Gliwicach, Bytomiu oraz w Mikołowie, a część scen we wnętrzach zrealizowano w stolicy – tam łatwiej było znaleźć szpitalne korytarze czy gabinety o „ponadczasowym” wyglądzie. Dzięki temu serial „Ołowiane dzieci” – sześcioodcinkowa produkcja z premierą 11 lutego 2026 roku – wizualnie opiera się na autentycznych przestrzeniach pamiętających PRL.
Twórcy musieli poradzić sobie z paradoksem: akcja dzieje się w Szopienicach, ale współczesna dzielnica po modernizacjach, wyburzeniach familoków i likwidacji części zakładów nie przypomina już przemysłowego pejzażu z czasu odkrycia epidemii ołowicy. Z tego powodu filmowe Szopienice są złożone z fragmentów kilku miast – pojedyncza ulica, podwórko czy brama często leży w zupełnie innym miejscu niż sugeruje to fabuła.
Serialowe Szopienice nie są jedną dzielnicą na mapie, lecz precyzyjnie zmontowaną układanką śląskich zakładów, osiedli robotniczych i urzędowych gmachów, które zachowały wygląd z lat 70.
Jak odtworzono Hutę Szopienice na ekranie?
Prawdziwa Huta Metali Nieżelaznych Szopienice, założona w 1834 roku, była jednym z największych polskich producentów wyrobów z mosiądzu i miedzi. To jej działalność doprowadziła do skażenia środowiska i chorób dzieci – w tym masowych zachorowań na ołowicę, które rozpoznała Jolanta Wadowska‑Król. Po wygaszeniu zakładu i procesie likwidacji zakończonym w 2008 roku po terenie dawnej huty pozostały głównie pojedyncze obiekty: komin, wieża ciśnień, fragmenty portierni czy cechowni, a znaczną część terenu przejęła firma Baterpol.
Tak okrojony, częściowo zrewitalizowany teren nie nadawał się na główną, industrialną scenografię. Szopienicką hutę „zagrała” więc zabytkowa Elektrociepłownia Zabrze – rozległy, ponadpięciohektarowy kompleks z 13 poprzemysłowymi budynkami, zachowanymi halami technologicznymi, wysokimi kominami i gęstą siecią rurociągów. Jej bryła wciąż przypomina drugą połowę XX wieku, dlatego mogła udawać zakład, który jest w serialu jednocześnie źródłem pracy i trucizny dla okolicznych mieszkańców.
Stary zakład energetyczny w Zabrzu – działający wcześniej przez dekady – jest dziś w trakcie długofalowej przemiany. Teren kupiono z myślą o rewitalizacji wycenionej na około 70 mln zł, a w planach znajduje się stworzenie przestrzeni hotelowej, kulturalnej i edukacyjnej z muzeum energetyki. Ten sam kompleks, który w serialu przywołuje ciężar przemysłu, w realu powoli zamienia się w nowe centrum miejskiego życia.
Gdzie było Targowisko i co je zagrało?
Robotnicze osiedle Targowisko – serce serialu, gdzie mieszkają dzieci zmagające się z zatruciem ołowiem – istniało naprawdę. Była to kolonia Paweł (Pauls), nazywana też Marktplatz, położona na Burowcu między hutą, torami kolejowymi i linią tramwajową. W drugiej połowie XIX wieku powstało tam kilka niskich, gęsto zabudowanych familoków, zamieszkiwanych głównie przez pracowników huty cynku Paul oraz sąsiadującej z nią huty srebra i ołowiu Walther Croneck (późniejsza część Huty Metali Nieżelaznych Szopienice).
Warunki życia opisywano jako skrajnie trudne – domy bez łazienek, bez toalet, z elewacjami dosłownie ściemniałymi od pyłu. Gdy w połowie lat 70. wykryto epidemię ołowicy u dzieci, podjęto decyzję o przesiedleniu mieszkańców i wyburzeniu zabudowy. W latach 1977–1978 familoki zniknęły, a wokół zakładu utworzono zieloną strefę ochronną. Dziś w miejscu dawnego osiedla rozciąga się skwer Hilarego Krzysztofiaka, teren placu zabaw i zieleni.
Filmowe Targowisko złożyło się więc z kilku równoległych lokalizacji: ścisłą zabudowę familoków zagrała Kolonia Alfreda w katowickim Wełnowcu oraz familoki w świętochłowickich Lipinach, a część scen ulicznych – także podwórka w Bytomiu i Rudzie Śląskiej. Widz widzi ciąg jednej ulicy, choć bohaterowie – wychodząc z przychodni, skręcając za róg, idąc na podwórko – w rzeczywistości „przeskakują” między kilkoma miastami regionu.
Nieistniejące już Targowisko odtworzono, łącząc Kolonię Alfreda, familoki w Lipinach i zabudowę Bytomia – każde z tych miejsc wnosi inny fragment dawnego śląskiego krajobrazu robotniczego.
Kolonia Alfreda – serialowe podwórka Szopienic
Kolonia Alfreda w katowickim Wełnowcu to dawne osiedle robotnicze o zwartej, ceglanej zabudowie, z wąskimi ulicami i typowymi dla Śląska podwórkami studniami. W serialu to tu pojawiają się liczne ujęcia „zwykłego” życia: dzieci bawiących się między bramami, kobiet wieszających pranie czy sąsiedzkich rozmów pod klatką. Kiedy bohaterka grana przez Joannę Kulig wychodzi z przychodni lub wraca z pracy, ujęcia często przechodzą właśnie na ten plac z charakterystyczną zabudową przy numerach 1–13.
Choć współcześnie Kolonia Alfreda jest stopniowo odnawiana, wiele detali – ceglane fasady, układ klatek, rytm okien – wciąż przenosi w czasy PRL. Dzięki temu wystarczyło ograniczyć się do minimum zmian scenograficznych: kilku szyldów, detali wyposażenia podwórek i starych pojazdów, by uzyskać wiarygodny obraz lat 70.
Lipiny – Targowisko z familoków
Lipiny w Świętochłowicach od lat uchodzą za jedno z najbardziej „filmowych” śląskich osiedli. To typowa dzielnica robotnicza, gdzie ceglane familoki, drobne zakłady i gęsta sieć wąskich ulic prawie nie zmieniły się od dziesięcioleci. W „Ołowianych dzieciach” część ulic i klatek schodowych Lipin staje się Targowiskiem – właśnie tam powstały sceny spotkań sąsiadów, zabaw dzieci na brudnych podwórkach czy powrotów z huty, które budują atmosferę codzienności obok trującego zakładu.
Symbolicznie spina się tu historia z dwiema hutami: ta prawdziwa, świętochłowicka, zajmowała się przetwórstwem cynku, a ekranowa – inspirowana działalnością Huty Metali Nieżelaznych Szopienice – jest źródłem skażenia, które diagnozuje Jolanta Wadowska‑Król. Lipiny „przenoszą” więc widza w świat robotniczego Śląska, gdzie fabryczne kominy i familoki stanowiły jedną, nierozerwalną całość.
Jakie inne miejsca „zagrały” w serialu?
Poza hutą i Targowiskiem twórcy wykorzystali szereg rozpoznawalnych – albo przeciwnie, zupełnie nieznanych – budynków, by pokazać różne poziomy świata przedstawionego: od biednych osiedli po gabinety władzy. Krajobraz Śląska lat 70. tworzą tu nie tylko zakłady, ale także urzędy, kościoły, szkoły i basen, z których korzystają bohaterowie.
Ratusz w Chropaczowie – filmowa przychodnia
Ratusz w Chropaczowie, wzniesiony na początku XX wieku jako siedziba lokalnych władz, został na potrzeby serialu wnętrznie „przemalowany” na przychodnię rejonową. Ten budynek w Świętochłowicach ma skalę i układ typowy dla niewielkich instytucji publicznych – długi korytarz, ciąg gabinetów, klatka schodowa o skromnej dekoracji. Dzięki temu idealnie nadał się na miejsce pracy bohaterki, do której przychodzą rodzice z dziećmi cierpiącymi na ołowicę.
To właśnie w tych wnętrzach rozgrywają się sceny przełomu – pierwsze rozmowy o dziwnych objawach, zbieranie wyników badań, a potem coraz ostrzejsze konflikty z urzędnikami i przedstawicielami aparatu państwowego. Dawny ratusz – obecnie nieużywany – w serialu odzyskuje funkcję miejsca, gdzie zapadają decyzje wpływające na całe osiedle.
Kościół i cmentarz – Zabrze Biskupice
Sceny religijne, pogrzeby i zebrania wspólnoty nakręcono w kościele z przykościelnym cmentarzem w Zabrzu‑Biskupicach. Ceglany, neogotycki kościół św. Jana Chrzciciela – z charakterystyczną, wysmukłą wieżą – tworzy tło dla momentów, w których dramat choroby dzieci nabiera wymiaru publicznego, a nie tylko medycznego. W tych przestrzeniach padają słowa o odpowiedzialności, winie i strachu przed władzą, której uosobieniem jest m.in. major SB Hubert Niedziela.
Urzędy, sanepid, szpitale – Katowice, Bytom, Warszawa
Gabinet wojewody Ziętka oraz inne wnętrza urzędowe serial zawdzięcza gmachowi dawnego Sejmu Śląskiego, dziś Śląskiemu Urzędowi Wojewódzkiemu przy ulicy Jagiellońskiej w Katowicach, oraz pobliskiemu Gmachowi Urzędów Niezespolonych przy placu Sejmu Śląskiego. Monumentalne korytarze, ciężkie drzwi i sale obrad wyraźnie kontrastują z klaustrofobicznymi mieszkaniami Targowiska, co podkreśla dystans między dziećmi z familoków a decydentami.
Rola sanepidu przypadła II Liceum Ogólnokształcącemu przy ulicy Żeromskiego w Bytomiu – modernistyczny gmach szkolny z łatwością zamieniono w laboratorium i biura inspekcji sanitarnej, w których analizuje się wyniki badań krwi. Wiele scen szpitalnych oraz część innych wnętrz nagrano z kolei w Warszawie, gdzie znaleziono budynki o neutralnym, „ponadregionalnym” charakterze, pasującym do realiów służby zdrowia PRL.
Plenery osiedlowe i festyny – Ruda Śląska, Gliwice, Mikołów
Szersze ujęcia robotniczych dzielnic powstały w Rudzie Śląskiej – zwłaszcza na osiedlu nazywanym „Kolanijo” w rejonie Orzegowa i Kuźnicy Rudzkiej. To tam filmowcy uchwycili całe ciągi familoków, podwórka z suszącą się bielizną i tłum dzieci wracających ze szkoły. Festyn z pierwszego odcinka zarejestrowano natomiast przy muszli koncertowej na Frynie w Nowym Bytomiu, miejscu od lat wykorzystywanym do lokalnych wydarzeń.
Industrialne ujęcia „na hałdzie”, pokazujące zdegradowane tereny poeksploatacyjne, zrealizowano na gliwickiej hałdzie w Sośnicy. Sceny basenowe, w których córka lekarki spędza wolny czas, powstały na basenie letnim w Mikołowie – typowym obiekcie sportowym z czasów PRL, którego bryła do dziś prawie się nie zmieniła. Taki zestaw miejsc pozwolił zbudować przekonujące tło dla życia prywatnego bohaterów, odrywającego się na chwilę od ciężaru huty i choroby dzieci.
Jak serial łączy fikcję z historią?
„Ołowiane dzieci”, wyreżyserowane przez Macieja Pieprzycę, to miniserial Netflixa liczący 6 odcinków. Fabuła opiera się na reportażu Michała Jędryki „Ołowiane dzieci. Zapomniana epidemia”, ale – jak podkreśla twórca – nie jest wierną adaptacją ani filmem dokumentalnym. Fakty i postacie historyczne, takie jak Jolanta Wadowska‑Król, mieszają się z elementami fikcyjnymi oraz bohaterami stworzonymi na potrzeby opowieści, wśród których znajduje się choćby major Hubert Niedziela – uosobienie opresyjnego systemu PRL.
Trzonem historii pozostaje jednak ten sam dramat: dzieci z terenów sąsiadujących z Hutą Metali Nieżelaznych Szopienice masowo chorują na ołowicę, a młoda lekarka jako pierwsza łączy rozproszone objawy w jedną diagnozę. Zatrucie metalami ciężkimi ujawnia się m.in. poprzez tak zwany „bociani chód” – charakterystyczny sposób poruszania się spowodowany uszkodzeniem układu nerwowego i osłabieniem mięśni. Te symptomy widać w serialu bardzo wyraźnie, co sprawia, że industrialny pejzaż nie jest jedynie tłem, ale realnym źródłem zagrożenia.
Na ekranie choroba i odpowiedzialność za nią rozgrywają się więc pomiędzy trzema poziomami: osiedlem Targowisko (zagranym przez Kolonię Alfreda i Lipiny), kompleksem przemysłowym (w roli huty występuje Elektrociepłownia Zabrze) oraz urzędami wojewódzkimi, w których zapadają decyzje polityczne. Ten układ miejsc dobrze oddaje mechanizm, jaki towarzyszył realnym wydarzeniom ze Śląska lat 70. – od przemilczania problemu, przez działania pojedynczych lekarzy, po przesiedlenia rodzin i zmiany w strukturze całej dzielnicy.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Gdzie kręcono serial „Ołowiane dzieci”?
Sceny powstały głównie na Górnym Śląsku — m.in. w Katowicach, Rudzie Śląskiej, Świętochłowicach, Zabrzu, Gliwicach, Bytomiu i Mikołowie, a część wnętrz nagrano w Warszawie.
Dlaczego ekranowe Szopienice składają się z fragmentów różnych miast?
Współczesne Szopienice zmieniły się po modernizacjach, więc twórcy połączyli miejsca z kilku miast, aby odtworzyć przemysłowy wygląd lat 70.
Co „zagrało” Hutę Szopienice w serialu?
Rzeczywistą hutę zastąpiła zabytkowa Elektrociepłownia Zabrze, której rozległe, poprzemysłowe zabudowania przypominały wygląd zakładu produkcyjnego z XX wieku.
Gdzie kręcono sceny Targowiska i skąd wzięto familoki?
Targowisko odtworzono łącząc Kolonię Alfreda w Katowicach, familoki z Lipin w Świętochłowicach oraz fragmenty zabudowy Bytomia i Rudy Śląskiej.
Jakie role pełniła Kolonia Alfreda w serialu?
Kolonia Alfreda posłużyła za główne podwórka Szopienic, pokazując codzienne życie mieszkańców na typowym, ceglanej zabudowie osiedlu robotniczym.
Dlaczego wybrano Lipiny do niektórych scen?
Lipiny zachowały oryginalny układ familoków i ulic, więc użyto ich do ujęć pokazujących sąsiedzkie spotkania, zabawy dzieci i powroty z huty.
Gdzie kręcono sceny medyczne i urzędowe?
Wnętrza przychodni nakręcono m.in. w ratuszu w Chropaczowie, sanepid powstał w II LO w Bytomiu, a część szpitali i gabinetów zrealizowano w Warszawie oraz gmachach urzędowych w Katowicach.
Na ile serial jest wierny historii?
Fabuła opiera się na reportażu Michała Jędryki i prawdziwych wydarzeniach, ale miesza postacie i wątki historyczne z elementami fikcyjnymi, przez co nie jest dokumentalną adaptacją.