Podróżnicze podsumowanie 2018 roku

2018 rok - podróżnicze podsumowanie - Lecebochce.pl

Czas na podróżnicze podsumowanie 2018 roku. Tego, w którym na blogu pojawiły się raptem dwa wpisy. Podróży jednak było więcej, tylko weny zabrakło. Był to dla mnie kolejny rekordowy lotniczo rok. Tyle, że bez dalekich podróży i dziesiątek nowych krajów, raczej wracałem w miejsca, które znam i lubię. Dalsze podróże mam nadzieję zrealizować w 2019 roku. Co jeszcze mam w planach? O tym poniżej!

Podsumowane 2018 roku

Na wstępie należy się jednak podsumowanie 2018 roku. Przyniósł on rekordowe 30 lotów, całkiem okrągła liczba! Odwiedziłem 10 państw, były to: Hiszpania x3, Dania x3 (służbowo), Włochy x2, Białoruś x2, Ukraina, Węgry, Belgia, Norwegia, Finlandia i Portugalia. Była też dwukrotnie Gdynia, w tym raz lotniczo na Ogólnopolskie Spotkania Podróżników, Żeglarzy i Alpinistów „Kolosy” (gorąco polecam).

W 2018 roku pokonałem 35 563 km, spędzając w samolotach 2,7 dnia. Najkrótszym lotem było połączenie Warszawa-Gdańsk, a najdłuższym Warszawa Modlin – Teneryfa Południowa. Latałem Wizz Airem (11 razy), LOTem (10 razy) i Ryanairem (9 razy). Z Lotniska Chopina startowałem lub lądowałem 21 razy. Mamy oczko! 24 loty były prywatne, 6 służbowych.

2018 - podróżnicze podsumowanie - Lecebochce.pl

W 2018 roku udało mi się odwiedzić Teneryfę (tygodniowa objazdówka po całej wyspie), Brukselę (wyjazd z forumowiczami fly4free.pl), wspomnianą już Gdynię, Sycylię (wschód) i Kalabrię (bardzo skrótowo), Kijów (kolejny wyjazd F4F), Barcelonę (po raz czwarty), Tønsberg i Sandefjord (klasyczny durnolot na weekend), Grodno (koleją z niezastąpioną ekipą F4F) i Mińsk (lotniczo), Kopenhagę, północne Włochy (Werona, Bolonia, Parma, Brescia), Madryt (i Toledo), Porto (na jeden dzień) i Turku (w okresie świątecznym). Nie udała mi się hiszpańska oblotówka, ale jednak kraj odwiedziłem trzykrotnie. Nie udał się też Bukareszt i zorza polarna. Może w tym roku!

Plany na 2019 rok

O ile 2018 rok nie przyniósł długich lotów, o tyle na 2019 mam już zabookowane dwie dalsze podróże. Hitem będzie Iran we wrześniu, lecę tam na całe dwa tygodnie, to chyba najdłuższy mój wypad. Jeśli chodzi o drugą, to na ten moment mam kupione loty do Dubaju przez Kijów. Ale oczywiście nie zamierzam zostać w Emiratach. Początkowo miały być Filipiny, ale bilety jak na ten kierunek są zbyt drogie. Na teraz plan minimum to Oman, być może uda się rozszerzyć go o Kuwejt i/lub Bahrajn. Myślę też o Indiach, ale nie jest to mój wymarzony kierunek więc rozważam wyspę Goa. Poza tym mam kupioną Barcelonę, do której wracam już za dwa tygodnie po raz piąty i Majorkę na szybki weekend w lutym. Poza tym szukam biletów na kwietniowy zlot F4F w Belgradzie! 

Na koniec przyznam się, że postanowiłem w tym roku nieco przyspieszyć z blogiem. Plan to jeden wpis tygodniowo. Już w tym było ciężko, podsumowanie wjeżdża w ostatniej chwili. W kolejnym na pewno również nie będzie łatwo, ale postaram się!

Podobał Ci się ten wpis? Przejdź do strony głównej Lecebochce.pl i zobacz wszystkie najnowsze relacje. Polub profil na Facebooku, TwitterzeInstagramie żeby zawsze być na bieżąco! Zobacz też wszystkie moje podróże!

1 thought on “Podróżnicze podsumowanie 2018 roku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *