Tanie zwiedzanie – Oslo na weekend w pigułce

Tanie zwiedzanie - Oslo w pigułce

Tanie zwiedzanie Oslo to trudne przedsięwzięcie, ale jak najbardziej możliwe! I chociaż Oslo od wielu lat plasuje się na szczycie rankingów najdroższych miast na świecie, to z odrobiną determinacji można zaplanować stosunkowo budżetowy wyjazd. Szczególnie jeśli zdecydujecie się na opcję bez noclegu. My tak zrobiliśmy, oto nasz przewodnik w pigułce!

Bilety do Oslo Rygge kupiliśmy na początku marca podczas 20-procentowej obniżki cen lotów Ryanair z Polski do Norwegii. Fakt – złapaliśmy się na banalną promocję, loty do Norwegii są prawie zawsze tanie… Ratuje nas tylko to, że był to idealny dla nas, weekendowy termin. Bilety w sumie kosztowały 125,60 zł czyli po 62,80 zł na osobę. Doliczyć trzeba jeszcze dojazd na lotnisko Warszawa-Modlin, my pojechaliśmy samochodem i zostawiliśmy go na parkingu osiedlowym przy ul. Obwodowej. Wylot do Oslo miał nastąpić w drugą sobotę kwietnia o 8:40, a powrót w niedzielę o 6:30. Szybko stwierdziliśmy, że nocleg w tej sytuacji byłby zupełnie zbędny. Zabraliśmy się więc za planowanie pozostałych elementów wyjazdu.

Oslo Rygge – dojazd z lotniska

Norwegia jest drogim krajem. W budżecie naszego wyjazdu najdroższym elementem był dojazd z lotniska Oslo Rygge do miasta. Zasadniczo możliwy jest w miarę wygodny dojazd koleją lub autobusami Rygeeekspressen w cenie około 150 NOK w jedną stronę. Istnieje też nieco tańsza opcja, którą też wybraliśmy. Jest to transport autobusem Nettbuss. Minus jest taki, że przystanek jest oddalony o ponad 2 km od terminala. Plusem jest łatwa trasa, której pokonanie zajmuje około 25 minut. Po wyjściu z lotniska wystarczy kierować się w prawo. Do przystanku prowadzi oświetlona droga, równoległa do autostrady.

Przystanek łatwo odnajdziecie na mapach wpisując w wyszukiwarkę Rygge E6. Ceny biletów zaczynają się od 69 NOK. Nasze, kupione miesiąc przed podróżą, kosztowały w sumie około 380 NOK. Zakup możliwy jest przez stronę przewoźnika, występują jednak problemy z płatnościami polskimi kartami. Nam udało się kupić bilet płacąc przez PayPal. Sama podróż natomiast była bezproblemowa, trwała około godziny, po której wysiedliśmy na dworcu autobusowym Oslo Bussterminal. W centrum miasta byliśmy około godziny 13:00, autobus powrotny mieliśmy o godzinie 21:00. Na zwiedzanie Oslo mieliśmy więc 8 godzin. Tak jak już wspomnieliśmy zamiast noclegu wybraliśmy kilka godzin oczekiwania na lotnisku, co wspominamy stosunkowo dobrze (lotnisko nie jest zamykane na noc, a mając śpiwór pobyt jest całkiem komfortowy).

Zwiedzanie Oslo

Punktem startowym naszej trasy był dworzec Oslo Bussterminal, z którego kierowaliśmy się przez Karl Johans gate w kierunku Katedry (Domkirke), Parlamentu (Stortingsbygningen) i Pałacu Królewskiego (Slottet). Trasę możecie zacząć też od znajdującej się nieopodal informacji turystycznej. Karl Johans gate to główna ulica miasta, przy której mieszczą się sklepy, puby i restauracje. Jest to reprezentacyjny deptak i będąc w Oslo na pewno musicie uwzględnić przynajmniej krótki spacer w tej okolicy. Tym bardziej, że przy rzeczonej ulicy znajdują się nie tylko wspomniane już gmachy Parlamentu i Pałacu Królewskiego, ale także budynki Galerii Narodowej i Uniwersytetu. Możliwe jest zwiedzanie Parlamentu, aktualnie wycieczki z przewodnikiem odbywają się w soboty o 10.00 i 11.30, my niestety przyjechaliśmy do Oslo o zbyt późnej godzinie. Drugim z głównych punktów na tej trasie jest Pałac Królewski, tu z kolei codziennie o godzinie 13:30 zaobserwować można zmianę warty. Zdążyliśmy, ale przyznać trzeba, że nie jest to najbardziej spektakularne wydarzenie.

Nasze dalsze kroki skierowaliśmy w kierunku Aker Brygge, nadbrzeżnej dzielnicy łączącej funkcje promenady, mariny i centrum biznesowego. Warto wybrać się tu na spacer lub kawę, spojrzeć na nowoczesną architekturę lub wody zatoki Oslofjorden i poczuć klimat tego miasta. Z tego miejsca doskonale widoczny jest także chyba najbardziej rozpoznawalny punkt miasta – Ratusz (Rådhus).

Atrakcje Osolo – Opera i Twierdza Akershus

Kolejne dwa charakterystyczne miejsca, które udało nam się odwiedzić to Opera (Operahuset) oraz Twierdza Akershus. Pierwszy z obiektów to otwarty w 2008 roku gmach będący znakomitym przykładem współczesnej architektury. Budynek wykonany ze szkła i marmuru robi naprawdę duże wrażenie. Obiekt jest w pełni udostępniony mieszkańcom i turystom. Nowoczesna bryła pozwala na spacerowanie po dachu Opery, który jest świetnym punktem widokowym. Na drugim brzegu historii Oslo leży nigdy nie zdobyta Twierdza Akershus. Dzisiaj wstęp na jej teren jest bezpłatny i na pewno warto chociaż na chwilę zajrzeć w jej progi.

Wyspy na Oslofjordzie

Ostatnim z punktów, który udało nam się podczas tego krótkiego wyjazdu zrealizować, był rejs promem w kierunku położonej na Oslofjordzie (przy czym zaznaczyć trzeba, że nie jest to fjord, a zatoka) wyspy Hovedøya. Prom odpływa z przystanku Rådhusbrygga, a rozkład znajdziecie na stronie ruter.no. Hovedøya ma powierzchnię około 0,5 km², znajdziecie na niej ruiny klasztoru, boisko, czynną w sezonie restaurację, kilka małych plaż i naprawdę fajne miejsca na chwilę odpoczynku przed dalszym zwiedzaniem Oslo. Naszym zdaniem to punkt obowiązkowy podczas wizyty w tym mieście. Na przejazdy promem obowiązują standardowe bilety miejskie, w naszym przypadku były to bilety jednorazowe w cenie 32 NOK za kurs. Bilet 24-godzinny kosztuje obecnie 90 NOK więc jeśli macie w planie minimum 3 przejazdy to jest on bardziej opłacalny. Jeśli chodzi natomiast o wyspy to polecane są także Gressholmen i Lindøya. Dla nas zostają na następny raz…

Atrakcje Oslo – podsumowanie

Podsumowując nasza trasa przebiegała mniej więcej tak: Oslo Bussterminal – Katedra – Parlament – Pałac Królewski – Aker Brygge – Ratusz – Twierdza Akershus – Opera – Hovedøya. Odległości są niewielkie, wszystkie (oczywiście oprócz przeprawy promowej) pokonaliśmy pieszo i zdecydowanie polecamy ten środek lokomocji. Jeśli będziecie mieli więcej czasu jest przynajmniej kilka innych wartych uwagi punktów, z których wymienimy Park Vigelanda, słynący z setek nagich rzeźb, Muzem Muncha, w którym znajduje się oryginalny Krzyk i skocznię narciarską Holmenkollen. Ale wszystkiego mieć nie można:) A co Wy dodalibyście do listy?

PS. Zapraszamy też do relacji z naszej drugiej skandynawskiej jednodniówki:
-> Oxelösund – Szwecja w jeden dzień

Podobał Ci się nasz wpis? Przejdź do strony głównej Lecebochce.pl i zobacz wszystkie najnowsze relacje. Polub nasz profil na Facebooku, TwitterzeInstagramie żeby zawsze być na bieżąco! Zobacz też wszystkie nasze podróże!

9 thoughts on “Tanie zwiedzanie – Oslo na weekend w pigułce

    1. Nie było innych kosztów! Bilety lotnicze, dojazd na lotnisko Warszawa-Modlin, transfer na miejscu i 4 bilety miejskie w Oslo. No chyba, że mamy doliczyć kanapki:)

  1. W maju byłem żoną i dzieckiem prawie 2 tygodnie w Norwegii. Tanio nie jest 😉 Ekstremalny wydatek to ok 50 zł za 2 butelki 0,5 l niegazowanej wody mineralnej na stacji benzynowej. Za to widoki warte są każdych pieniędzy.
    Polecam wszystkim, a zainteresowanych odsyłam do swojej relacji.

    1. Wszystko prawda, ceny są trudne… Aczkolwiek co do wody – jest na to sposób:) Zerknij na filtrującą butelkę Bobble – fajny gadżet w takich przypadkach. Jest to równocześnie fajny pomysł na prezent, wiem bo sam dostałem:D

  2. A z którego miejsca najlepiej odbić na Park Vigelanda? Wybieramy się na majówkę i też chcemy zrobić Oslo w 1 dzień 🙂

    1. W naszym niezrealizowanym planie Park Vigelanda był zaraz po Pałacu Królewskim. Połączenia bez problemu znajdziecie w planerze Google Maps. Można też pieszo bo to niecałe 2 km:) A ile dokładnie macie czasu w samym Oslo?

  3. W Norwegii wszyscy piją wodę z kranu. Dzieci o dorośli! Polecam zachować butelke z polski i po prostu nalewac z kranu w hotelu, toaletach czy gdziekolwiek… Mam tu rodzinę i nie znam nikogo kto. Y kupowal wodę (chyba ze zapomni sie butelki lub chce gazowana)

    1. W Polsce woda z kranu też jest zdatna do picia, miasta nawet organizują kampanie społeczne zachęcające do picia wody z kranu (np. kampania Warszawska Kranówka). I w domu oczywiście pijemy wodę z kranu na potęgę. Ale jednak w toaletach na lotniskach używamy butelek z filtrem:) Dwa, że zwykła butelka po wodzie szybko się „niszczy”, a te są całkiem trwałe i wygodne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *