Lizbona na weekend – Baixa, Chiado, Bairro Alto

Lizbona na weekend

Lizbona na weekend to klasyczny pomysł i recepta na udany city break. Oczywiście w tak krótkim czasie nie ma mowy o pełnym zwiedzaniu, ale weekend lub 2 dni z pewnością wystarczą żeby z miastem się zapoznać. W jeden weekend nie da się odwiedzić wszystkich atrakcji, ale mimo wszystko rekomendujemy podzielić czas między kilka (zupełnie różnych) dzielnic. W tym wpisie zabierzemy Was w okolice Baixa, Chiado i Bairro Alto, w kolejnych odwiedzimy Belém, Alfamę i Mourarię. Zapraszamy do naszego przewodnika!

Lizbona na weekend – Baixa

Baixa to centralna i najniżej położona dzielnica Lizbony – Dolne Miasto. Jest to dzielnica odmienna od wszystkich innych – zaplanowana i uporządkowana, o prostopadłym układzie ulic. Ale nie zawsze tak było… W tym układzie Baixa została zbudowana po wielkim trzęsieniu ziemi. Katastrofa nastąpiła dokładnie 1 listopada 1755 roku i zrujnowała niemal całą Lizbonę. Po trzęsieniu ziemi wystąpiło także tsunami, a pozostałe rejony przez kilka dni nękały pożary. W sumie zginęło około 90 tys. ludzi – 1/3 mieszkańców miasta. Zniszczonych zostało też około 85% zabudowań. Przetrwała Alfama i Belém, ale Baixa praktycznie przestała istnieć.

Praça do Comércio i Rua Augusta

Nad odbudową dzielnicy po trzęsieniu ziemi czuwał Markiz de Pombal. To jemu Baixa zawdzięcza wielkie place i szerokie ulice, wyłożone czarno-białą kostką calçada portuguesa. Dzielnica rozciąga się od położonego nad brzegiem rzeki Praça do Comércio (Plac Handlowy) do Placu Rossio. Przed trzęsieniem ziemi przy Praça do Comércio stał Pałac Królewski, obecnie w znajdujących się przy placu budynkach mieszczą się urzędy, muzea, kawiarnie oraz punkt informacji turystycznej. Na placu stoi także pomnik króla Józefa I, a za pomnikiem znajdziecie Arco da Rua Augusta – łuk triumfalny, będący bramą do miasta. Na jego szczycie znajduje się także punkt widokowy.

Lizbona - Praça de Comercio (Plac Handlowy)

Niedaleko Placu Handlowego znajduje się także Praça do Município, a przy nim ratusz miejski. Wróćmy jednak na główny szlak – ulicę Rua Augusta. Rua Augusta to ponad półkilometrowy deptak, przy którym znajdziecie głównie sklepy i restauracje. Spacer zalecamy, ale przy głównym trakcie znajdziecie raczej drogie miejsca. Jeśli chcecie zjeść w tej okolicy wybierzcie np. Rua dos Correeiros. My z kolei wybraliśmy lokal polecany przez naszego przewodnika z Free Walking Tour przy Rua da Conceição, nie jesteśmy jednak w stanie odnaleźć go na Google Maps. Idąc dalej Rua Augusta dojdziecie do Placu Rossio (oficjalnie jest to Praça de D. Pedro IV). Tu znajdziecie dworzec kolejowy Rossio, który jest ważnym węzłem komunikacyjnym. 

Elevador de Santa Justa

W połowie drogi między Placem Handlowym a Rossio znajduje się inny, ważny komunikacyjnie obiekt. Jest to najsłynniejsza winda Lizbony – Elevador de Santa Justa. Winda jest ciekawą, ale stosunkowo drogą atrakcją turystyczną jeśli nie skorzystacie z biletu komunikacji miejskiej (tak, obejmują one windy). Mając np. bilet 24-godzinny wjedziecie za darmo i zapłacicie tylko €1,50 za wstęp na punkt widokowy. Jeśli kupicie pełny bilet na miejscu, cena wyniesie €5,15. Winda zawiezie Was do wyżej położonej dzielnicy Chiado. Jeśli jednak nie zamierzacie za nic płacić, skorzystajcie ze schodów ruchomych na stacji metra Baixa-Chiado. Bez większego wysiłku i za darmo możecie przemieszczać się w ten sposób między dzielnicami.

Lizbona – Chiado

Chiado to dzielnica drogich sklepów, restauracji i kawiarni, antykwariatów i księgarni, teatrów i… kościołów. Znajdziecie tu kilka placów, które mogą stać się Waszymi punktami orientacyjnymi. Są to na pewno Praça Luís de Camões oraz Largo do Chiado, znajdujące się przy stacji metra. Przy tym pierwszym usytuowany jest pomnik wieszcza narodowego – Luísa Camõesa. Przy drugim, pomnik poety bardziej żartobliwego – António Ribeiro, posługującego się pseudonimem Chiado. Przy placu Largo do Chiado znajdziecie także bardzo popularną kawiarnię Brasileira. Kawiarnia miała być jednym z ulubionych miejsc jeszcze innego poety – Fernando Pessoi. Przy jednym ze stolików „siedzi” właśnie odlany z brązu Pessoa.

Trzeci ważny (i bardzo klimatyczny) plac to Largo do Carmo. W okolice tego miejsca dowiezie Was winda Elevador de Santa Justa. Na placu znajduje się Convento do Carmo – Klasztor Karmelitów, zwany potocznie kościołem bez dachu. Dach ucierpiał podczas trzęsienia ziemi z 1755 rok, pozostały tylko ściany i w takim kształcie kościół stoi do dzisiaj. W środku mieści się muzeum archeologiczne. Inną ważną świątynią na terenie dzielnicy jest Igreja de São Roque. To barokowy, bogato zdobiony kościół, który jako jeden z niewielu budynków w Lizbonie przetrwał trzęsienie ziemi. Spośród innych istotnych miejsc na terenie dzielnicy Chiado trzeba wspomnieć o Teatro Nacional de São Carlos – teatrze operowym oraz Livraria Bertrand – najstarszej na świecie, działającej księgarni.

Bairro Alto – Wysoka Dzielnica

Ostatni już na dzisiaj punkt to Bairro Alto. Jest to wysoko położona dzielnica, która niegdyś znajdowała się poza murami miejskimi. Dzisiaj to przede wszystkim główna imprezownia Lizbony, gdzie życie zaczyna się po zmroku. Jeśli macie taką okazję, wybierzcie się na Bairro Alto nocą. Jeśli nie, możecie tak jak my pokręcić się po stromych uliczkach w dzień. Jest klimatycznie, ale po zmroku to zupełnie inne, tętniące życiem miejsce. W dzień za to możecie skorzystać z punktów widokowych. Najlepszy z nich to Miradouro de São Pedro de Alcântara. W te okolice możecie dostać się m.in. widną Elevador da Glória.

Elevador da Bica

Po drugiej stronie dzielnicy znajduje się kolejna i zarazem najbardziej fotogeniczna winda Lizbony – Elevador da Bica. Owszem jest to de facto tramwaj, ale tylko Elevador de Santa Justa jest prawdziwą windą pionową (w dodatku żelazną, skonstruowaną przez ucznia Gustave’a Eiffela). Pozostałe trzy (Elevador da Glória, Elevador do Lavra i Elevador da Bica) to po prostu tramwaje, pokonujące krótkie, acz strome trasy. Jakby nie było jest to klasyczny obrazek z Lizbony. Nie jesteśmy fanami takiej aktywności, ale utknęliśmy tam z aparatami na dobre 30 minut. A kiedy już zrobicie te kilkaset zdjęć, poszukajcie w okolicy jeszcze jednego punktu widokowego – Miradouro de Santa Catarina.

Lizbona na weekend – podsumowanie

I tak właśnie proponujemy spędzić jeden dzień w Lizbonie. Baixa i Chiado pozwolą Wam poznać historię miasta i jego największej tragedii – trzęsienia ziemi z 1755 roku. Pozwolą także zobaczyć jak w Lizbonie mieszka i żyje się dzisiaj. Wieczorem udajcie się na drinka na Bairro Alto żeby zobaczyć jak współczesne miasto odpoczywa. Nie zapomnijcie także przeczytać naszych kolejnych wpisów, w których odwiedzimy Belém, Alfamę i Mourarię!

Podobał Ci się nasz wpis? Przejdź do strony głównej Lecebochce.pl i zobacz wszystkie najnowsze relacje. Polub nasz profil na Facebooku, TwitterzeInstagramie żeby zawsze być na bieżąco! Zobacz też wszystkie nasze podróże!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *