Kraków na weekend – city break po polsku

Kraków na weekend

Kraków na weekend to drugi i równorzędny dla Gdańska kierunek wakacyjnych, krótkich, miejskich wyjazdów. Byliśmy już w tym sezonie w Gdańsku, nie mogło nas więc zabraknąć także w Krakowie. Tym razem środkiem transportu nie był samolot, ale autobus. Za to plan był podobny – aktywnie spędzić weekend. Zapraszamy do lektury!

Kraków zawsze jest na naszej liście. Tym razem, podobnie zresztą jak i poprzednim, do wizyty zachęciła nas cykliczna promocja sieci hotelowej Accor. Co pewien czas udostępniane są pule promocyjnych cen za noclegi w hotelach Ibis budget. Pokój dla 1 lub 2 osób kosztuje wtedy 39 zł za noc. Pokoje są bardzo podstawowe, ale w przypadku hotelu Ibis budget Kraków Stare Miasto lokalizacja rekompensuje wszystko (ścisłe centrum, nieopodal dworca PKP i około 1 km od Rynku). Zachęcamy do regularnego sprawdzania promocji na stronie AccorHotels oraz kalendarzy cen dla danych hoteli.

Kiedy mieliśmy już zarezerwowany hotel, rozpoczęliśmy monitoring cen dojazdu. Niestety połączenia kolejowe były kompletnie nieopłacalne. Za to w odpowiednim czasie pojawiła się nowa pula tanich biletów od PolskiBus.com. Hotel na dwie noce zarezerwowaliśmy za 78 zł, a dojazd w obie strony kosztował nas 18 zł. Wyjechaliśmy z Warszawy w piątek o 8.00, a wróciliśmy w niedzielę przed 20.00. W sumie obie najbardziej istotne i zazwyczaj najdroższe części składowe wyjazdu zamknęły się w kwocie poniżej 100 zł.

Kraków na weekend – zwiedzanie Starego Miasta

Zwiedzanie Krakowa za każdym razem rozpoczynamy od Starego Miasta. Tak też było i tym razem. W piątek i sobotę pierwsze kroki kierowaliśmy właśnie na Rynek Główny, który był naszym punktem wypadowym. W niedzielę przed wyjazdem postanowiliśmy też wziąć udział w zorganizowanym zwiedzaniu Starego Miasta pod znakiem Free Walking Tour. Jest to oczywiście nasz standardowy sposób na tanie zwiedzanie. Wycieczki są dobrze zorganizowane, a formuła ciekawa. Wycieczka, która trwa około 2,5 godziny, jest bezpłatna. Wskazane jest natomiast zostawienie przewodnikowi napiwku. W sezonie zwiedzanie rusza spod Bramy Floriańskiej o 10.00, 14.00 i 16.00, poza sezonem są tylko dwie tury – o 10.00 i 14.00.

Absolutne minimum do zobaczenia w Krakowie to Barbakan, spacer ulicą Floriańską w kierunku Rynku Głównego z Bazyliką Mariacką i Sukiennicami, a następnie ulicą Grodzką lub Bracką na Wawel. Każde z tych miejsc warto poznać i na pewno nie da się tego zrobić odwiedzając Kraków na weekend. Podczas każdego wyjazdu staramy się dokładnie zobaczyć przynajmniej jedno z miejsc. Przy poprzednich wizytach zwiedzaliśmy gruntowniej Wawel i Stare Miasto, teraz postanowiliśmy tylko usystematyzować wiedzę. Nigdy wcześniej nie byliśmy natomiast na żadnym z kopców, mieliśmy też niedosyt w temacie Kazimierza. Stały się więc to nasze punkty obowiązkowe podczas tego wyjazdu.

Kraków – Kopiec Kościuszki

Kopiec Kościuszki, jak sama nazwa wskazuje, to kopiec poświęcony Tadeuszowi Kościuszce. Dostać się w jego okolicę można bezpośrednio autobusami nr 100 lub 101, my z kolei wybraliśmy dojazd tramwajem do przystanku Salwator i spacer ulicą Św. Bronisławy i aleją Waszyngtona. Trasa jest bardzo łatwa i zajmuje nie więcej niż 30 minut. Wstęp na sam kopiec jest płatny, bilet normalny kosztuje 12 zł. Kopiec jest przede wszystkim pomnikiem i miejscem pamięci, ale chyba większość turystów odwiedza go dla świetnej panoramy Krakowa. I rzeczywiście jest to naprawdę dobry punkt widokowy.

Kraków – żydowski Kazimierz

Drugim z miejsc, które chcieliśmy poznać trochę lepiej był Kazimierz i historia Żydów, którzy mieszkali kiedyś w tym  miejscu. I tu również skorzystaliśmy z opcji Free Walking Tour. Podczas ponaddwugodzinnego zwiedzania, które rozpoczęło się przy Starej Synagodze, dowiedzieliśmy się jak wyglądało tutejsze życie na przestrzeni ostatnich kilku wieków. Historia ma niestety tragiczne zakończenie – II wojna światowa i Holocaust sprawiły, że zginęli niemal wszyscy żydowscy mieszkańcy Kazimierza,  a sama dzielnica popadła w ruinę.

Dopiero po upadku komunizmu Kazimierz zaczął się odradzać, głównie za sprawą „Listy Schindlera” Stevena Spielberga. U Spielberga to Kazimierz odegrał rolę getta, chociaż naprawdę było one zorganizowane po drugiej stronie Wisły w dzielnicy Podgórze. Obecnie Kazimierz nie ma wiele wspólnego ze swoim historycznym odbiciem, stał się swego rodzaju skansenem i centrum nocnego, imprezowego życia. W okolicy znajduje się sporo knajp, pubów, barów i restauracji, z których polecić możemy pub Wręga i kawiarnię Singer. Obowiązkowe jest także spróbowanie zapiekanek na Placu Nowym, które można kupić w kilkunastu punktach w tzw. „Okrąglaku”.

Wyjazd do Krakowa uznajemy za udany! Udało nam się maksymalnie wykorzystać weekend. W mieście spędziliśmy dokładnie 48 godzin i wsiadaliśmy do autobusu powrotnego z poczuciem dobrze wykorzystanego czasu. Odwiedziliśmy wszystkie najważniejsze punkty miasta, byliśmy na dwóch zorganizowanych wycieczkach, zdobyliśmy Kopiec Kościuszki i spędziliśmy sporo czasu na klimatycznym Kazimierzu. Kraków na weekend to doskonały wybór i na pewno wrócimy za rok. Co tym razem powinniśmy wziąć na tapetę?

Podobał Ci się nasz wpis? Przejdź do strony głównej Lecebochce.pl i zobacz wszystkie najnowsze relacje. Polub też nasz profil na Facebooku, TwitterzeInstagramie żeby zawsze być na bieżąco!

2 thoughts on “Kraków na weekend – city break po polsku

  1. Podczas kolejnego wyjazdu możecie wypróbować mój plan. Ewentualnie dostosować go do Waszych potrzeb 🙂
    Jest jednak coś co powinniście zobaczyć na 100%, to Fabryka Emalia Oskara Schindlera. Jak dla mnie to jedno z najciekawszych muzeów w Polsce.

    1. Absolutnie tak! Mamy na liście Fabrykę Schindlera i Muzeum Historyczne Miasta Krakowa w Sukiennicach. Zawsze brakuje na coś czasu:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *