Kijów w jeden dzień – zwiedzanie stolicy Ukrainy

Kijów w jeden dzień - zwiedzanie stolicy

Kijów w jeden dzień to kolejne po Erywaniu wyzwanie podczas naszego niedawnego wyjazdu. To nie jest tak, że to lubimy, ale mocno staramy się wykorzystać każdą szansę na zobaczenie czegoś nowego, ciekawego. Owszem, często jest to bardzo męczące, ale z pełną świadomością dobraliśmy przesiadkę w Kijowie tak, żeby móc zwiedzić stolicę Ukrainy. Nie możesz pozwolić sobie na dwa miesiące urlopu? Wykorzystaj w pełni te dni, które masz!

Przesiadka w Kijowie

Kijów, a dokładnie lotnisko Kijów-Boryspol, to ważny port przesiadkowy w drodze do Azji. Ukraine International Airlines dowiezie was stąd m.in do Armenii, Azerbejdżanu, Chin, Gruzji, Indii, Iranu, Jordanii, Kazachstanu, Tajlandii, Turcji czy na Sri Lankę. Zazwyczaj można dobrać stosunkowo wygodne przesiadki i taką wybraliśmy lecąc do Erywania (1,5h). Wracając jednak specjalnie wybraliśmy taką, która pozwalała na zwiedzenie stolicy Ukrainy. Od lądowania w Kijowie do startu lotu do Warszawy mieliśmy dokładnie 12 godzin czyli de facto cały dzień. To czas zdecydowanie wystarczający, odliczając formalności, kontrole i dojazdy, na zwiedzanie Kijowa zostało nam pełne 8 godzin.

Kijów-Boryspol – dojazd z lotniska do centrum

Kiedy już wylądujecie w Kijowie i zdecydujecie się na zwiedzanie stolicy, pozostanie Wam prawdopodobnie kwestia przechowania bagażu oraz oczywiście dojazdu z lotniska do centrum miasta. Jeśli chodzi o przechowalnię to znajduje się ona w Terminalu D, wystarczy po przylocie kierować się w lewą stronę. Po drodze są też bankomaty, można zaopatrzyć się w gotówkę. Oddając bagaż wystarczy wylegitymować się paszportem, płatność następuje przy odbiorze bagażu, zgodnie z cennikiem, który znajdziecie tutaj. Nasz bagaż spoczywał w przechowalni około 9 godzin, co kosztowało 75 UAH (około 10 zł).

Jeśli chodzi o dojazd z lotniska Kijów-Boryspol do centrum miasta to zasadniczo polecamy dwie opcje – Uber lub autobus. Kurs Uberem to około 200-300 UAH, możecie też skorzystać ze zniżki rejestrując się z naszego linka polecającego. O Internet się nie martwcie, na lotnisku jest Wi-Fi, wystarczy żeby zamówić przejazd. Druga opcja to autobus. Przejazd bezpośrednio do centrum to koszt 80 UAH, za 50 UAH dojedziecie do stacji metra Charkowska. Druga opcja jest tańsza i bardziej przewidywalna – nie utkniecie w korkach w centrum. Pojedynczy kurs metrem to koszt 5 UAH. W drodze powrotnej radzimy jednak wybrać kurs bezpośredni autobusem lub Ubera. My próbowaliśmy opcji metro + autobus, ale ostatecznie z Charkowskiej pojechaliśmy na lotnisko taksówką bo autobus z okazji przepełnienia nie zatrzymał się. Chociaż fakt, że taksówkarze proponują stamtąd identyczną cenę – 50 UAH od osoby (dobierają po 4 pasażerów z oczekujących na autobus).

Kijów w jeden dzień – trasa zwiedzania

Kwestie komunikacyjne za nami, możemy przejść do zwiedzania Kijowa. Jako, że jechaliśmy do miasta metrem ze stacji Charkowska, mogliśmy wybrać sobie na start dowolny punkt w centrum. Jeszcze w samolocie pozaznaczaliśmy na Maps.Me kilkanaście interesujących nas miejsc i postanowiliśmy wysiąść na stacji metra Teatralna. To dobry punkt początkowy. W tej okolicy znajdziecie kilka wartych uwagi obiektów. My zaczęliśmy od spaceru bulwarem Tarasa Szewczenki, następnie wstąpiliśmy do parku imienia tegoż samego, spojrzeliśmy na pomnik, a potem na Uniwersytet. Pomnik i Uniwersytet oczywiście noszą imię Tarasa Szewczenki. Podobnie jak pobliska Opera Kijowska. Kiedy tak jest, to wiedz, że coś się dzieje… Szewczenko to oczywiście ukraiński wieszcz narodowy, odpowiednik naszego Mickiewicza. Zapamiętajcie to nazwisko!

Kolejny ważny obiekt, który możecie zobaczyć w okolicy to Złota Brama. Jest to rekonstrukcja jednej z bram miejskich, o którą według legend Bolesław Chrobry miał wyszczerbić swój miecz (stąd Szczerbiec). Historycznie jest to niemożliwe, ale legendy mają swoje prawa. Kawałek dalej za to zobaczycie to, co najbardziej charakterystyczne. Mówi się, że Kijów to miasto złotych kopuł i w tej okolicy nie da się temu zaprzeczyć. Naszymi kolejnymi punktami były Sobór Mądrości Bożej i Monaster św. Michała Archanioła o Złotych Kopułach. Kompleksowe zwiedzanie nie było tu naszym celem, ale trzeba przyznać, że to imponujące świątynie.

Kijów – zwiedzanie stolicy Ukrainy

Przy imponujących obiektach zostajemy jeszcze chwilę. Tuż obok cerkwi św. Michała Archanioła stoi gmach Ministerstwa Spraw Zagranicznych Ukrainy. Tak właśnie wyobrażaliśmy sobie typową architekturę Kijowa. Kawałek dalej trafiliśmy na kolejną świątynię o złotych kopułach – Cerkiew św. Andrzeja. W tej okolicy znajduje się także Narodowe Muzeum Historii Ukrainy – obiekt warty zwiedzenia przy nieco większych możliwościach czasowych.

Mniej więcej na tym etapie zaczęło dopadać nas zmęczenie i postanowiliśmy dostać się nad brzeg Dniepru. Zejście znaleźliśmy w okolicy wspomnianego już ministerstwa (tu też znajduje się górna stacji kolejki typu funicular). Szczerze mówiąc mieliśmy nadzieję, że nad Dnieprem znajdziemy odrobinę zieleni, a może nawet jakiś skrawek piasku, ale zastaliśmy tylko beton. Przysiedliśmy na jednej z ławek i podziwialiśmy plażę na drugim brzegu (a właściwie na wyspie Trukhaniv). Ruszyliśmy więc dalej – do samego centrum czyli na Majdan.

Kijów – Plac Niepodległości (Majdan Nezałeżnosti)

Plac Niepodległości czyli Majdan Nezałeżnosti to główny plac w Kijowie i miejsce, gdzie odbywają się ważne dla stolicy Ukrainy wydarzenia. Nam wszystkim kojarzy się chyba głównie z dwoma z nich – Pomarańczową Rewolucją z lat 2004/2005 oraz krwawo stłumionymi protestami (Euromajdan), związanymi z niepodpisaniem umowy stowarzyszeniowej z UE z przełomu lat 2013/2014. W tym czasie śmierć poniosło kilkaset osób, do dzisiaj wokół placu ustawione są zdjęcia poległych, znicze, kwiaty…

Poza tym Majdan to także podziemne centrum handlowe, Hotel Ukraina, Kolumna Niepodległości i reprezentacyjna ulica Chreszczatyk (Kreszczatik), która przecina plac. Aleja w obecnym kształcie powstała w latach 50. ubiegłego wieku – została odbudowana po zniszczeniach z okresu II wojny światowej. Jak nietrudno się domyślić dominuje styl socrealistyczny. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to główna ulica miasta – tłoczna, pełna barów i restauracji. My też skusiliśmy się na obiad w tej okolicy. Mając dużo czasu na pewno zajrzelibyśmy w boczne uliczki, ale kiedy czasu brak wybieramy główne place, żeby także tę godzinę spędzić w centrum wydarzeń.

Kijów – co warto zobaczyć?

Na tym właściwie moglibyśmy zakończyć nasze zwiedzanie bo i czasu po obiedzie zostało nam mało. Ale zdecydowaliśmy jeszcze zobaczyć najgłębiej położoną stację metra na świecie i z daleka spojrzeć na Ławrę Peczerską. Stacja metra Arsenalna, bo o niej mowa, położona jest 105 metrów pod ziemią. Jazda ruchomymi schodami trwa jakieś 5 minut. Naprawdę wow! Po wyjściu z metra udaliśmy się do pobliskiego parku, ale szczerze mówiąc nie mieliśmy już zbyt wiele czasu. Zdążyliśmy jeszcze popatrzeć na Dniepr, zobaczyć Grób Nieznanego Żołnierza i Pomnik Ofiar Wielkiego Głodu oraz z daleka spojrzeć na Ławrę Peczerską.

Następnym razem zaczniemy dokładnie w tym miejscu, w którym skończyliśmy, a jeśli Wy będziecie w Kijowie nieco dłużej to już podpowiadamy jak spędzić kolejne kilka godzin lub po prostu kolejny dzień. Na pewno warto poświęcić trochę czasu na Ławrę Peczerską, ale bierzcie pod uwagę, że w grę wchodzą tu godziny. Minimum to 2-3, ale podobno zasiedzieć się można i na sześć. Intryguje nas także życie nad rzeką, a dokładnie położony na wyspach Hydropark oraz Willa Janukowycza. Te trzy miejsca otwierają naszą listę na kolejny wyjazd. Może podpowiecie nam jeszcze kilka dodatkowych?

* Wpis powstał we współpracy z Ukraine International Airlines. W ramach wspólnego projektu odkrywamy i eksplorujemy wschodnie kierunki.

Podobał Ci się nasz wpis? Przejdź do strony głównej Lecebochce.pl i zobacz wszystkie najnowsze relacje. Polub nasz profil na Facebooku, TwitterzeInstagramie żeby zawsze być na bieżąco! Zobacz też wszystkie nasze podróże!

6 thoughts on “Kijów w jeden dzień – zwiedzanie stolicy Ukrainy

    1. Blog czy Kijów:)? Kijów jest zdecydowanie spoko, idealny na jeden dzień lub na weekend, ale też na nieco dłuższy wyjazd. Miasto ciekawe, ceny przystępne, a w dodatku to dobra baza wypadowa do Azji.

  1. Dzięki za ten wpis. Gdybyśmy szybciej kupili bilety do Iranu, mielibyśmy przesiadkę właśnie w Kijowie, a tak zwiedziliśmy Ateny mając nieco mniej czasu niż Wy, bo 8 godzin do następnego lotu. Właśnie o tym napisaliśmy „przesiadka w Atenach” 🙂 Ale teraz, to znaczy w przyszłości 😉 jak trafi nam się przesiadka w Kijowie – to już dzięki Wam wiemy co i jak 🙂 pozdrawiamy! 🙂

    1. Ano właśnie – Kijów jest idealny na taką przesiadkę. My na razie do Iranu podchodzimy z rezerwą, ale na liście mamy Azerbejdżan, Gruzję, Kazachstan…:)

    1. Zdecydowanie warto! Z Polski to akurat bardzo łatwe. Z Warszawy tanio można dolecieć na pokładzie Ukraine International Airlines i WizzAira. Ale widzę, że mieszkasz w Norwegii… Ale pewnie w Polsce często bywasz więc zawsze te 2 dni na Kijów można doliczyć:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *