Ateny – informacje praktyczne i współczesne atrakcje

Ateny - informacje praktyczne, atrakcje

Ateny to jedno z najważniejszych miast na mapie Europy. Ten kierunek nigdy nie był wysoko na naszej liście miejsc do odwiedzenia, ale gdy trafiliśmy na stosunkowo tanie bilety w dobrym terminie, długo się nie zastanawialiśmy. Z naszego punktu widzenia Ateny warto odwiedzić głównie ze względu na starożytne zabytki. To niewiarygodne, że obiekty mające 2500 lat mogą być w tak dobrym stanie! A czy są inne powody żeby zawitać do Aten? Pewne są, chociaż miasto nie stanie się naszym ulubionym kierunkiem. Zanim więc przejdziemy do niezaprzeczalnie wyjątkowych zabytków starożytnych, zapraszamy do wpisu, który koncentruje się na informacjach praktycznych i współczesnych atrakcjach Aten.

Wyjazd do Aten wyszedł nam trochę niechcący. Z pewnych powodów zdarzył nam się nieplanowany urlop. Dowiedzieliśmy się o nim na 2 czy 3 tygodnie wcześniej. Zazwyczaj w tanich liniach lotniczych bilety są najtańsze na 2-3 miesiące przed lotem (lub nawet w first minute), ale podjęliśmy wyzwanie! Po chwili okazało się, że względnie tanie (w bliskim i ściśle określonym terminie) są Ateny. Za dwa powrotne bilety na trasie Warszawa Modlin – Ateny zapłaciliśmy w sumie 444,80 zł. Loty odbyły się w konfiguracji niedziela-czwartek i był to naprawdę wystarczający czas na zwiedzanie Aten (de facto były to 3 dni).

Ateny (ATH) – dojazd z lotniska

Najszybszą i najprostszą opcją dojazdu z lotniska do centrum Aten jest metro. Do stacji Monastiraki składy jadą 40 minut. Przy czym z naszego punktu widzenia nazwa „metro” jest trochę nieadekwatna. Wagony chowają się pod ziemią tylko w centrum. Poza tym obszarem metro działa jak zwykły pociąg. Dojazd z lotniska „metrem” nie jest też najtańszy. Bilet dla jednej osoby kosztuje €10, dla dwóch osób podróżujących razem – €18, a dla trzech – €24; zawsze to jakaś oszczędność. Inną opcją jest dojazd autobusami (sprawdzajcie linie X93, X95, X96, X97), przy czym koszt biletu to €6. Ze względu na nieprzewidywalność czasową nie polecamy jednak tego środka transportu przy tak niewielkiej różnicy w cenie. Ale gdyby co, rozkłady znajdziecie tutaj.

Ateny – pierwsze wrażenia

Naszym pierwszym kontaktem z Atenami był spacer od stacji metra Monastiraki do naszego mieszkania w dzielnicy Keramikos. Nawiasem mówiąc w Atenach zdecydowanie polecamy Airbnb. Za wynajem małego, ale dobrze wyposażonego mieszkania na 4 noce zapłaciliśmy około €100. W mieszkaniu było naprawdę wszystko – kawa, herbata, rum, miód i domowe ciasteczka, podstawowe kosmetyki w łazience, suszarka, wifi… Było to najlepsze i chyba najtańsze mieszkanie, które do tej pory przez Airbnb wynajęliśmy.

-> Zarejestruj się na Airbnb i zyskaj 100 zł na pierwszą rezerwację

A wracając do spaceru – nie był to specjalnie długi odcinek bo i Ateny duże nie są (polecamy piesze zwiedzanie). Do przejścia mieliśmy niecały kilometr. Z naszej perspektywy Ateny to graffiti, bezdomni, żebracy i nachalni sprzedawcy nikomu niepotrzebnych rzeczy. Z tego względu nasze pierwsze wrażenia były raczej negatywne. Ateny nie są też specjalnie czyste – śmieci na ulicach, smog… Wszystko to sprawie, że Ateny na pierwszy rzut oka wydają się nieuporządkowane i niebezpieczne. Jednak przyznać trzeba, że panuje tam pewien luz, którego z kolei często brakuje w innych krajach, a już na pewno w Polsce. Nie bez znaczenia jest też możliwość legalnego wypicia piwa czy wina w dowolnym miejscu i z widokiem na Akropol.

Monastiraki – ateńska starówka

Monastiraki to centralna, pełniąca funkcję starówki, dzielnica Aten. Dzielnica, poza kościołem Pantanassa i meczetem Tzistarakis, składa się chyba wyłącznie ze sklepów z ubraniami i pamiątkami oraz restauracji. Głównym punktem jest Plac Monastiraki. Już na samym placu znajdziecie kramy z owocami czy pamiątkami, wchodząc w boczne uliczki znajdziecie ich jeszcze więcej. W dodatku w każdą niedzielę na terenie dzielnicy odbywa się targ staroci. Znajdziecie go kierując się ulicą Ermou w stronę stacji metra Thissio.

Poza tym Monastiraki to idealne miejsce na kebab. Najbardziej obleganym miejscem jest Thanasis kebab. W menu znajdziecie m.in. danie o tej samej nazwie co lokal. Pełna porcja kosztuje €8, połówka €4,50 (na zdjęciu) i jest naprawdę wystarczająca. Co ciekawe w menu nie znajdziecie zwykłego kebaba w picie za €2,50, którym zajadają się wszyscy miejscowi – musicie o niego poprosić kelnera. Taką zwykłą kanapkę znajdziecie też w innych lokalach, np. w znajdującym się na przeciwko Savas kebab (€2,40). Kebab jest na pewno obowiązkową potrawą do spróbowania, u Thanasisa możecie zjeść też tzatziki, sałatkę grecką lub souvlaki.

Innym, dobrym i ciekawym miejscem na obiad jest położona nieco dalej, już chyba w dzielnicy Psirri, tawerna Diporto (Sokratous 9). To bardzo lokalne miejsce. Restauracja znajduje się w piwnicy, w jednym pomieszczeniu znajduje się kuchnia i sala jadalna. Przy jednej ze ścian znajdują się beczki z winem, z których bezpośrednio serwowany jest trunek do posiłków. Uważajcie – ma moc:) Obsługa lokalu chyba nie za bardzo posługuje się językiem angielskim. Bez słów wskazano nam stolik i podano dania – talerz zupy fasolowej, duszonej zieleniny i smażonych rybek (sardynki lub szprotki). Do tego oczywiście wino. Za całość zapłaciliśmy €21. Nie były to może największe porcje, ale do Diporto warto się wybrać ze względu na klimat!

Plaka – dzielnica u stóp Akropolu

Dzielnica Monastiraki płynnie przechodzi w kolejną ważną, a może najważniejszą dzielnicę – Plakę. Plaka leży dosłownie u stóp Akropolu, umowną granicą między Monastiraki a Plaką jest Rzymska Agora. Dalej Plaka ciągnie się prawie do placu Syntagma, a na pewno do Świątyni Zeusa Olimpijskiego i Ogrodu Narodowego. Dwie główne ulice to Kydathineon i Adrianou. Plaka, podobnie jak Monastiraki, to głównie sklepy z pamiątkami oraz restauracje i kawiarnie. Podobno to najpiękniejsza dzielnica Aten. Na pewno jest tak latem, kiedy kwitną wszystkie drzewa i krzewy, powciskane między restauracyjne stoliki. Poza tą porą roku polecane są wieczorne spacery. My też na Plakę trafialiśmy głównie wieczorami, stąd brak w naszym archiwum zdjęć oddających w pełni atmosferę tej okolicy.

Ateny – wzgórze Lycabettus

Kolejną i według nas chyba najlepszą atrakcją Aten, oczywiście poza zabytkami starożytnymi, jest wzgórze Lycabettus. Wzgórze, które mierzy 277 m n.p.m., jest najwyższym wzniesieniem w Atenach. Na szczycie znajduje się punkt widokowy, restauracja, kościół, a nawet teatr. Najłatwiejszą opcją dostania się na wzgórze jest wjazd kolejką Lycabettus Funicular. Jest to również opcja najdroższa (€7 za bilet w obie strony) oraz najnudniejsza (kolejka jedzie tunelem). Drugi wariant to wejście pieszo – wypróbowaliśmy i polecamy. Tak naprawdę najgorsza jest droga do dolnej stacji kolejki, którą i tak musielibyście pokonać. Wejście z tego punktu na szczyt to już czysta przyjemność. Trzecia opcja to droga od strony dzielnicy Neapoli, którą można pokonać samochodem lub Uberem. Niezależnie od wybranej drogi wzgórze zdobyć naprawdę warto – widok na miasto jest absolutnie świetny!

Ogród Narodowy, parlament i plac Syntagma

Po zejściu ze wzgórza Lycabettus warto też zajrzeć do Ogrodu Narodowego (National Garden). W ogrodzie znajduje się mini zoo, plac zabaw, oczka wodne, palmowa aleja i plątanina zwykłych alejek, umiejscowionych wśród bogatej roślinności. Ogród Narodowy to zdecydowanie dobre miejsce na chwilę odpoczynku w drodze do centrum miasta. Podczas naszego spaceru kierowaliśmy się w stronę parlamentu i placu Syntagma (plac Konstytucji). Parlament jest dość pospolitym budynkiem, jeśli jednak będziecie w Atenach w niedzielę, warto wybrać się w tę okolicę przed godziną 11.00 żeby zobaczyć uroczystą zmianę warty. Podobno pokaz jest naprawdę widowiskowy.

Stadion Panatenajski

W tej okolicy znajdziecie jeszcze jedno ciekawe miejsce – Stadion Panatenajski. Stadion w obecnym kształcie został odbudowany na Letnie Igrzyska Olimpijskie, które odbyły się w Atenach w 1896 roku. Pierwowzór był jednak wzniesiony przynajmniej 2300 lat wcześniej. Obecnie stadion jest miejscem wydarzeń kulturalnych, a rzadziej sportowych. Obiekt jest otwarty dla zwiedzających, cena biletu to €5. Jeśli koniecznie chcecie zobaczyć bieżnię z bliska – można z tej opcji skorzystać. Najlepszy widok jest jednak z góry, a w takim przypadku bilet nie jest potrzebny, wystarczy niejako obejść stadion i znaleźć wejście od strony ulicy Archimidous. Naszym zdaniem warto te €5 oszczędzić.

Ateny, atrakcje - Stadion Panatenajski

Podsumowanie

Podsumowując, Ateny to ciekawe miejsce do odwiedzenia i na pewno nie żałujemy tych kilku dni spędzonych w stolicy Grecji. Możemy śmiało stwierdzić, że jest tu raczej bezpiecznie. Poruszaliśmy się wszędzie pieszo (za dnia i w nocy) i pomimo początkowych negatywnych wrażeń, ostatecznie czuliśmy się w Atenach swobodnie i komfortowo. Grecja ma wiele do zaoferowania i z tego względu same Ateny nie są może najbardziej interesujące. My jako cel kolejnych greckich wycieczek obierzemy raczej wyspy. W kolejnym wpisie napiszemy jednak o starożytnych zabytkach Aten, które bez wątpienia były najlepszym punktem naszego wyjazdu i powodem, dla którego Aten ominąć nie można. Zapraszamy już teraz!

Zapraszamy także do dwóch pozostałych części relacji z Aten:
-> Akropol i starożytne zabytki Aten – przewodnik
-> Pireus i najlepsze plaże w okolicach Aten

Podobał Ci się nasz wpis? Przejdź do strony głównej Lecebochce.pl i zobacz wszystkie najnowsze relacje. Polub nasz profil na Facebooku, TwitterzeInstagramie żeby zawsze być na bieżąco! Zobacz też wszystkie nasze podróże!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *